• Strona główna
  • Mapa strony

Blog

Ostatnia sesja

Napisała Aleksandra Hulewska 14 styczeń 2018   /   W kategorii: Blog

Koniec roku zbiegł się u mnie z domknięciem kilku dłuższych procesów terapeutycznych. Pożegnanie z klientem to dla mnie niezwykle poruszająca chwila. Szczególnie, gdy osoba, której towarzyszyłam, włożyła w pracę nad sobą wiele wysiłku, a wysiłek ten zaowocował znaczącymi zmianami w jej dotychczasowym życiu. Na ostatniej sesji doświadczam całej gamy emocji. Tak było i tym razem.

Czytaj

Czarny czy biały? Dobry czy zły? - czyli o złożoności ludzkiej natury

Napisała Aleksandra Hulewska 01 styczeń 2018   /   W kategorii: Blog

„To kraina łagodności. Ciepło, empatia i ogromna wrażliwość”. – tak po pierwszej sesji opowiadał o mnie swojej mamie jeden z moich klientów. „No coś ty? – matka natychmiast przypuściła kontrę – Popatrz tylko na jej energiczne ruchy. Z niej musi być kawał cholery. Bez dwóch zdań”.

Czytaj

W poszukiwaniu piękna

Napisała Aleksandra Hulewska 09 grudzień 2017   /   W kategorii: Blog

Niedawno brałam udział w szkoleniu dla psychoterapeutów prowadzonym przez jednego z moich mistrzów – Petera Schulthessa. Trening polegał na tym, że każdy z nas kolejno wychodził na środek i zgłaszał problem, nad którym chciał pracować. Peter najpierw prowadził sesję występując w roli terapeuty, a potem – już jako nauczyciel/trener – omawiał przebieg procesu (z perspektywy diagnozy, podjętych interwencji itp.).

Czytaj

Miłość – Przyjaźń – Muzyka – Rock&Roll, czyli mój Przystanek Woodstock 2017

Napisała Aleksandra Hulewska 11 listopad 2017   /   W kategorii: Blog
Rok 2005. W upalne sierpniowe popołudnie pędzę autem do Wrocławia. Tuż za miastem zatrzymuje mnie autostopowicz. Szeroki uśmiech, błyszczące oczy, przewieszona przez ramię gitara. Po kilku minutach rozmowy wiem, że zabranie go było bardzo dobrą decyzją. Chłopak jedzie na festiwal Jurka Owsiaka; kolejny raz. Z ożywieniem opowiada mi o imprezie. Mówi, że to niezwykłe przeżycie „ładuje go na cały rok”. Opowieść jest tak wciągająca, że z żalem zatrzymuję samochód przed granicami miasta. „Musi Pani koniecznie przyjechać na festiwal!” – chłopak woła na pożegnanie. „Obiecuję, że to rozważę!” – macham do niego i jednocześnie dodaję w myślach: „Jaka szkoda, że nie mam już siedemnastu lat. Dziś jestem na to za stara”. I tak zamknęłam temat Woodstocku...