• Strona główna
  • Mapa strony

Blog

Pacyfikacja przez narrację – czyli o narzucaniu innym własnej interpretacji zdarzeń

Napisała Aleksandra Hulewska 22 wrzesień 2016   /   W kategorii: Blog

Moja stomatolog zawyrokowała ostatnio: „Pani zęby mądrości stłoczyły pozostałe. Trzeba je usunąć i poważnie rozważyć leczenie ortodontyczne”. Wydarzenia, które nastąpiły potem, dostarczyły mi sporej dawki stresu i frustracji, ale jednocześnie dały okazję do odrobienia ważnej życiowej lekcji. I o niej chcę dziś opowiedzieć.

Czytaj

Agresja niejedno ma imię...

Napisała Aleksandra Hulewska 17 lipiec 2016   /   W kategorii: Blog

Współcześnie wiele przejawów agresji i przemocy spotyka się ze zdecydowanymi reakcjami. Morderców osadza się w więzieniach, chuliganów spotykają sankcje. Kodeks Karny przewiduje wyroki za niektóre rodzaje agresji słownej, np. zniesławienie czy groźby. Niestety, wciąż jeszcze wiele brutalnych działań agresywnych uznaje się za mało szkodliwe. Oto niektóre z nich:

Czytaj

Jak rozmawiać z pacjentem?

Napisała Aleksandra Hulewska 09 czerwiec 2016   /   W kategorii: Blog

Kiedy prowadzę treningi psychologiczne dla lekarzy, ci często proszą mnie o podanie – najlepiej w kilku punktach – zasad prowadzenia rozmów z pacjentami. Początkowo sądziłam, że medycy chcą iść na łatwiznę. Że oczekują „uniwersalnej pigułki”, której zażycie zwolni ich z myślenia i studiowania dyscypliny, jaką jest psychologia lekarska. Upierałam się więc, że nie mogę sprostać ich oczekiwaniom. Zamiast tego wymieniałam szereg specjalistycznych opracowań nt. komunikacji interpersonalnej, asertywności, psychologii społecznej, a nawet psychopatologii.

Czytaj

Kilka słów o stereotypach, feminizmie i polityce

Napisała Aleksandra Hulewska 17 kwiecień 2016   /   W kategorii: Blog

"Kochanie, czy po ślubie przyjmiesz moje nazwisko, czy każdy z nas pozostanie przy swoim?" – tym pytaniem dziesięć lat temu wprawiłam w osłupienie mojego przyszłego męża. Oboje zdecydowaliśmy się potem na zatrzymanie swych rodowych nazwisk. "Czy umiesz uprasować koszulę?" – spytał mnie mój dawny narzeczony, gdy pierwszy raz wybieraliśmy się na uroczystą imprezę. "Nie" – uśmiechnęłam się promiennie i od tej pory każdy sam troszczył się o własną garderobę.

Czytaj